Single Blog Title

This is a single blog caption

LECHIA – OGNIWO, ŚWIĘTA WOJNA NA 60-LECIE RC LECHIA

LECHIA – OGNIWO, ŚWIĘTA WOJNA

NA 60-LECIE RC LECHIA

Damian Bocheński

 

W najbliższą sobotę mamy obchody 60-lecia RC Lechia połączone z otwarciem nowego stadionu przy al. Grunwaldzkiej 244. Stadionu dedykowanemu rugby i lekkoatletyce.
W harmonogramie tych wydarzeń jest wielki hit rozgrywek rugby w Polsce. Mecz Lechia kontra Ogniwo. Crème de la crème derbowych pojedynków w polskim rugby. Wspaniałe zwieńczenie obchodów jubileuszu 60-lecia.

Mecze Lechii z Ogniwem toczą się od 1967 roku. Do tej pory rozegrano 90 derbowych spotkań Lechii i Ogniwa w lidze i 24 w ramach Pucharu Polski. W lidze mamy 53 zwycięstwa drużyny Lechii, 34 zwycięstwa zespołu Ogniwa i trzy remisy, w małych punktach jest 1976-1212 dla Lechii. W rozgrywkach Pucharu Polski 16 zwycięstw odnieśli biało-zieloni, 8 zwycięstw mają na koncie sopocianie, remisów brak, w małych punktach mamy 493-284 dla Lechii.

Na łamach portalu wielokrotnie pisaliśmy o meczach z Ogniwem. Dlatego teraz krótkie opisy 10 wybranych pojedynków derbowych.

Zacznijmy od początku:

Mecz nr 1: 9 IV 1967 – Lechia Gdańsk : Ogniwo Sopot 22:3 (9:3)

Pierwszy ligowy mecz derbowy z Ogniwem Sopot. Pierwsza „święta wojna”. Początki rugby w Ogniwie sięgają 1964 roku. Od lipca 1964 do końca maja 1965 Edward Hodura, zawodnik Lechii, prowadził treningi z 30-osobową grupą. Z braku dotacji grupa się rozpadła, cześć zawodników trafiło do Lechii. W czerwcu 1966 roku następuje reaktywacja sekcji rugby. I w 1967 roku zespół Ogniwa przystępuje do ogólnopolskich rozgrywek ligowych. Mecz z 9 kwietnia był nie tylko pierwszym meczem derbowym Lechia-Ogniwo, ale dla sopocian również debiutem ligowym. Mecz miał zdecydowanego faworyta – zespół Lechii, który nie zawiódł. Przypomnijmy skład Lechii. W meczu tym wystąpili: Witold Juśko, Grzegorz Dzieruń, Jerzy Neugebauer – Krystyn Grabowski, Franciszek Budnik – Edward Hodura, Jan Przytuła, Andrzej Tempczyk – Henryk Kurowski – Henryk Jakimowicz – Jurgen Smoliński (Jan Gołyński), Zdzisław Garsztka, Wiesław Baranowski, Henryk Kozakiewicz – Leon Dzieruń. Sezon 1967 roku Lechia ukończyła na 3 miejscu, na ostatnim siódmym zameldował się zespół Ogniwa, z samymi porażkami na koncie.

 

Mecz nr 2: 28 IX 1986 – Lechia Gdańsk : Ogniwo Sopot 3:0 (3:0)

Połowa lat 80. XX wieku przyniosła wiele elektryzujących pojedynków Lechii i Ogniwa. Jednym z pierwszych jest mecz z 28 września 1986 roku. Decydował o tytule wicemistrza Polski. Mecz rozegrany w Gdańsku na boisku uniwersyteckim przy ulicy Wita Stwosza. Jak na derby przystało zacięty, ostry na pograniczu dozwolonych reguł. Wynik 3:0, został ustalony w pierwszej połowie. Jedyne punkty zdobył z karnego Mieczysław Hirszler, wtedy etatowy, z wysoką skutecznością, egzekutor prób kopania na bramkę. Dla przypomnienia rugbistów wtedy grających w Lechii podajmy skład: Andrzej Walas, Jerzy Jumas, Stefan Torkowski – Maciej Olender (Mirosław Krajewski), Marek Płonka – Radosław Miszczuk, Tomasz Przybranowski, Janusz Śliwiński – Zdzisław Jeryś – Stanisław Zieliński – Andrzej Szkudlarek, Antoni Kowalczuk, Andrzej Jermakow (Marek Rohde), Dariusz Szniger (Krzysztof Łukaszczyk) – Mieczysław Hirszler.

 

Mecz nr 3: 10 IV 1988 – Lechia Gdańsk : Ogniwo Sopot 21:9 (11:9)

Zespół Ogniwa Sopot w latach 1987-93 zdobył sześciokrotnie tytuł Mistrza Polski. Był to w tym czasie zespół praktycznie poza zasięgiem innych zespołów. Pomimo tego mecz z 10 kwietnia był spotkaniem, w którym Lechia odniosła zwycięstwo nad lokalnym rywalem. We meczu tym Lechia była zdecydowanie lepsza. Szczególnie w drugiej połowie ich dominacja nie podlegała dyskusji. Zdobyli cztery przyłożenia, gdy ich rywale żadnego. Niestety był to pewnego rodzaju łabędzi śpiew biało-zielonych. Na następne zwycięstwo nad Ogniwem, kibice Lechii czekali aż pięć lat i cztery miesiące. Skład Lechii z tego spotkania: Krzysztof Szabat (Janusz Śliwiński), Jerzy Jumas, Andrzej Langner – Andrzej Walas, W. Stolarski – Radosław Miszczuk, Wiesław Woronko, Marek Płonka – Maciej Bernat – Ryszard Banaczek – Dariusz Jeż (Andrzej Szkudlarek), Wojciech Kołodziejczyk, Dariusz Szniger, Waldemar Chęć – Zdzisław Jeryś.

 

Mecz nr 4: 26 V 1991 – Ogniwo Sopot : Lechia Gdańsk 3:3 (3:3)

W sezonach 1989 i 1990 Lechia w meczach z Ogniwem notuje same porażki. Pewnego rodzaju przełamanie tej złej passy nastąpiło 26 maja 1991 roku. W meczu tym rozegranym w Sopocie Lechia remisuje z Ogniwem 3:3. Mecz może nie stał na wysokim poziomie, ale był niezwykle zacięty i emocjonujący. Emocje były na tyle duże, że trener sopocian Edward Hodura doznał ataku serca. Niestety cztery dni później zmarł. Edward Hodura to niezwykle zasłużona postać dla polskiego i wybrzeżowego rugby. Karierę rozpoczął w gdańskiej Lechii. Pierwszy mecz ligowy rozegrał w sezonie 1962 roku. W Lechii grał aż do sezonu 1979 roku. W Lechii i w reprezentacji kraju. W reprezentacji zaliczył 16 spotkań i zdobył 8 punktów. Od 1979 roku w Ogniwie, tam jako trener zbudował potęgę tego klubu. Od 2002 roku jego imię nosi stadion Ogniwa.

 

Mecze nr 5 i 6: 29 VIII 1993 – Lechia Gdańsk: Ogniwo Sopot 17:10 (10:3),                                                11 IX 1993 – Lechia Gdańsk: Ogniwo Sopot 16:12 (13:6)     

W sezonie 1993 roku zespół Lechii wreszcie nawiązał wyrównaną walkę z Ogniwem. Był blisko zdobycia złotego medalu MP. Sezon zakończył się tytułem wicemistrza Polski i finałem Pucharu Polski. Wtedy jeszcze się nie udało. Ale, co równie ważne, dwukrotnie Lechia pokonała zespół z Sopotu. Pierwszy raz, 29 sierpnia, na boisku przy Grunwaldzkiej, Lechia po ponad pięciu latach przerwy odnosi zwycięstwo nad Ogniwem. W przyłożeniach był remis po dwa. Zwycięstwo dały skuteczne kopy Janusza Urbanowicza (dwa podwyższenia i jeden karny). Potwierdzeniem tego, że zwycięstwo to nie było przypadkowe jest następny mecz. Rozegrany tym razem na stadionie przy Traugutta. W meczu tym Janusz Urbanowicz znowu błysnął formą zdobywając 11 punktów. Skład biało-zielonych z tego meczu: Andrzej Walas, Wojciech Panic (Wiesław Woronko), Andrzej Langner – Stefan Kałużny, Andrzej Zasoński – Rafał Kochański, Dariusz Marciniak, Mariusz Niespodziany – Maciej Skabowski – Tomasz Sokołowski – Grzegorz Czapkowski, Jacek Grebasz, Arkadiusz Bistram, Janusz Urbanowicz – Wojciech Jeryś.

lechia-ogniwo-1994

Mecz nr 7: 09 X 1994 – Ogniwo Sopot : Lechia Gdańsk 0:17 (0:7)

Sezon 1994 roku to jeden z najlepszych sezonów w historii Lechii. Zdobycie tytułu Mistrza Polski i Pucharu Polski. Na 19 rozegranych meczów (16 ligowych i 3 pucharowe) aż 18 zwycięstw. To wielki wynik. Wybrany mecz to może nie najlepszy w sezonie, ale za to mecz, który gwarantował tytuł Mistrza Polski. Mecz z wielkim rywalem i to na jego terenie. Na trzy kolejki przed końcem zwycięstwo w tym meczu zagwarantowało wspomniany tytuł. Po meczu radość w obozie Lechii była ogromna, po 24 latach tytuł ponownie w rękach zespołu Lechii. Trudno się dziwić strzelającym korkom szampanów. W meczu tym wystąpili: Andrzej Walas, Wojciech Panic, Andrzej Langner – Robert Jumas, Stefan Kałużny – Dariusz Marciniak, Wiesław Woronko (Radosław Kwiatkowski), Rafał Kochański (Mariusz Niespodziany) – Andrzej Jermakow – Tomasz Sokołowski – Arkadiusz Bistram, Wojciech Jeryś, Jacek Grebasz, Janusz Urbanowicz – Andrzej Potarowicz. Punkty w tym meczu dla Lechii zdobyli: J. Urbanowicz 12 oraz A. Langner 5.

 

Mecz nr 8: 15 IV 1995 – Lechia Gdańsk : Ogniwo Sopot 50:9 (10:6)

Sezon 1995 roku był podobny do poprzedniego. Absolutna dominacja biało-zielonych. Najlepszym przykładem jest mecz z 15 kwietnia. Spotkały się dwie najlepsze ówcześnie drużyny w Polsce. Wynik 50:9 to klęska Ogniwa. Do przerwy jeszcze można mówić o wyrównanej walce. Po przerwie istniał tylko jeden zespół, wynik drugiej połowy 40:3 mówi sam za siebie. Biało-zieloni zdobyli w tym meczu 7 przyłożeń, sopocianie żadnego! Podobnie jak przed rokiem zespół Lechii na 3 kolejki przed zakończeniem rozgrywek zapewnił sobie tytuł Mistrza Polski. Niestety zespół zaczęła wtedy drążyć choroba pychy, co zaznaczyło się w końcówce sezonu dwoma przegranymi meczami.

lechia-ogniwo-1997

Mecz nr 9: 10 XI 1996 – Lechia Gdańsk : Ogniwo Sopot 22:11 (14:5)

Mecz decydujący o tytule Mistrza Polski sezonu 1996 roku. Przewaga Lechii w sezonie nad innymi zespołami nadal była znaczna. Niestety ukaranie zespołu po meczu z Ogniwem (15 czerwca) kilkoma dyskwalifikacjami podstawowych zawodników spowodowało, że do końca sezonu trwała batalia o tytuł Mistrza Polski. Ostatnia kolejka decydowała o tytule. Na boisku przy Grunwaldzkiej Lechia podejmowała swojego jedynego rywala do złota – Ogniwo. Oba zespoły przystąpiły do tego meczu osłabione, bez swoich kapitanów. Lechia bez Andrzeja Jermakowa, Ogniwo bez Sylwestra Hodury. Mecz odbył się przy pięknej słonecznej pogodzie (pamiętajmy był listopad). Pogoda i stawka meczu spowodowała, że kameralny obiekt przy Grunwaldzkiej pękał w szwach. Prasa podawała, iż mecz obserwowało około 2 tysięcy ludzi. Warto było. Pierwsza połowa to dominacja młyna Lechii. Przewaga w młynie dała możliwość rozegrania dwóch akcji zakończonych przyłożeniami. Oba podpisał Andrzej Potarowicz. Skutecznie podwyższał Urbanowicz i wynik 14:0 dla Lechii. Pod koniec połowy do głosu doszli sopocianie i przyłożyli, ale ich akcja była tylko za 5 punktów. W drugiej połowie zawodnicy z Sopotu starali się zbliżyć punktowo do swoich kolegów z Gdańska. Jednak ci znakomicie się bronili a gdy trzeba było to wyprowadzili skuteczną kontrę. Końcowy wynik 22:11. Warto zaznaczyć, że wieczorem TVG pokazało obszerną, bo godzinną, relację z tego meczu.

lechia-ogniwo-2003

Mecz nr 10: 14 VI 2003 – Lechia Gdańsk : Ogniwo Sopot 10:22 (5:7, 10:10)

Mecz półfinałowy fazy play-off mistrzostw Polski sezonu 2002/03. Druga po sezonie zasadniczym Lechia spotyka się z trzecim Ogniwem. Miejsce spotkania stadion MOKF przy al. Grunwaldzkiej we Wrzeszczu. Pełen stadion, blisko dwa tysiące widzów. Ogniwo na ten mecz zmobilizowało bardzo silny skład, zagrał m.in. ich trener Grzegorz Kacała, ściągnięto z Francji zawodnika mającego polskie korzenie – Michaela Gawrońskiego. Lechia również wystawiła wszystko co miała najlepsze. Brakowało tylko kontuzjowanych skrzydłowych ataku Lipkowskiego i Latopolskiego. Pozostali byli gotowi do walki. Na murawę wybiegli w składzie: Janusz Urbanowicz, Rafał Sajur, Sławomir Kaszuba – Paweł Sienkiewicz, Łukasz Doroszkiewicz – Stanisław Więciorek, Rafał Kochański, Rafał Wojcieszak – Paweł Lenartowicz – Tomasz Fedde – Andrzej Potarowicz, Wojciech Jeryś, Grzegorz Śliwiński, Karol Hedesz – Jacek Grebasz. W trakcie meczu wchodzili jeszcze: Łukasz Rybak, Mirosław Klusek, Grzegorz Leszczyński, Łukasz Jurczak, Rafał Polter a nawet trener Marek Płonka. Mecz był zacięty, o niesamowitej dramaturgii. Pierwsi punktują lechiści, pięć punktów za przyłożenie zapisuje Grzegorz Leszczyński. Dwie minuty później zmiana prowadzących. Po akcji 5+2 Ogniwo bliższe finału. W 50 minucie Więciorek daje prowadzenie Lechii 10:7. Na pięć minut przed końcem meczu Baraniak skutecznie kopie karnego i doprowadza do remisu 10:10. Tuż przed końcem regulaminowych 80. minut sędzia dyktuje dla Lechii karnego i to na wprost słupów. Gdyby kopiący Tomasz Fedde trafił, lechiści byliby w finale. A tak dogrywka. W niej lepsi okazali się sopocianie. Dwa razy przyłożyli i cały mecz wygrali 22:10.

Facebook

Powered by themekiller.com