Single Blog Title

This is a single blog caption

Kijów to moje miasto – wywiad z Vitalijem Krasnodemskim

 

Vitalij Krasnodemski –  26 letni Reprezentant Ukrainy, urodzony 24 lipca w Kijowie, opowiada o swojej przygodzie z rugby oraz miastach do których lubi wracać. Mówi, że Gdańsk to piękne i wspaniałe miejsce do życia a z RC Lechią Gdańsk chce walczyć o najwyższe cele. 

Max Ziara: Wracasz po kontuzji, czy jesteś już w pełni gotów do gry?

Vitalij Krasnodemski – Miałem bardzo długą przerwę. Treningi z pełnym obciążeniem zacząłem w marcu. Czuje głód gry, wiem, że to będzie nasza jesień.

M.Z: Jak wspominasz mecz Polska – Ukraina w 2013, który odbył się w Gdyni? Zdobyłeś wtedy punkty.

V.K: – Tak zgadza się, zdobyłem dwa przyłożenia. Bardzo ciężko wspominam ten mecz. Po pierwsze było bardzo zimno. Całkiem inna pogoda panowała na Ukrainie. Jak przygotowywaliśmy się do tego mecz, to we Lwowie było bardzo ciepło, całkiem inny klimat. W Gdyni wiał zimny nadmorski wiatr. Bardzo dobrze pamiętam bójkę (śmiech), dobrze walczyłem (śmiech).

M.Z Czy przypuszczałeś wtedy, że zagrasz w polskiej lidze?

V.K – Nie, kompletnie nie myślałem o tym. W 2013 roku podpisałem nowy kontrakt w lidze rosyjskiej w Kazaniu. Drużyna ta była wtedy na 3. miejscu w lidze. Bardzo dobrze się tam czułem i rozwijałem. W tamtym czasie nawet nie martwiłem co będzie jutro.

M.Z – W jakich klubach od początku swojej kariery grałeś?

V.K – Mieszkałem 10 kilometrów od Kijowa. Pierwszy klub w którym występowałem był RC IRPEN. Była to bardzo dobra drużyna ale miała problemy finansowe, a ja chciałem się rozwijać. Poszedłem wtedy grać do RC AVIATOR Kijów. Spędziłem tam dwa lata. Następnie wyjechałem do Odessy. Reprezentowałem barwy Credo 63 przez kolejne dwa lata. Później przyszedł czas na wyjazd z kraju i grę w lidze rosyjskiej. Trafiłem do RC VVA Moskwa. Po roku gry w Moskwie wróciłem do klubu z Odessy. Jak wspomniałem w 2013 roku podpisałem kontrakt z RC Strela-Agro Kazań. W 2014r wróciłem do RC Credo 63 Odessa, gdzie przez dwa lata pełniłem funkcję kapitana zespołu.

M.Z – Którego z zawodników ukraińskich grających w naszej lidze cenisz najbardziej?

V.K – W Polskiej coraz więcej zawodników z Europy i świata. Najlepszy zawodnik to Vertelesky Eduard. To mój najlepszy przyjaciel, chrzestny ojciec mojej córki. Znamy się ponad 12 lat, graliśmy razem we wszystkich reprezentacjach Ukrainy oraz 5 lat w RC Credo 63 Odessa. Chciałbym z nim grać cały czas w jednej drużynie.

M.Z – To już twój drugi sezon w RC Lechii Gdańsk. Dlaczego przyszedłeś do klubu i dlaczego zostałeś tu na drugi sezon.

V.K – W 2014/2015 roku miałem w planach kolejny raz wyjechać i grać w Rosji. Na początku 2014 roku zaczął się konflikt na wschodniej Ukrainie. Moi rodzice i wszyscy bliscy patrzyli na to z innej perspektywy. Rosja dla mnie w tamtym okresie nie była dobrym kierunkiem. Byłem wtedy młody, pomyślałem o Europie. Po Mistrzostwach Europy, które odbyły się w Gdańsku odezwał się do mnie Piotr Płoszaj, który zaproponował pomoc oraz zaprosił mnie do RC Lechii Gdańsk.

M.Z – Jak Podoba Ci się w Gdańsku?

V.K – Gdańsk podoba mi się bardzo. Świetne miasto z dostępem do morza i piękną starówką. Ludzie są tu bardzo mili. Mam tu wielu znajomych i dobrze mi tu się mieszka. Jedyne co było ciężkie na początku to klimat. Macie bardzo ciężki klimat, zresztą to kwestia przyzwyczajenia. Kiedy jestem na wakacjach w Odessie to ciężko mi jest przestawić się na tak wysoka temperaturę. W wakacje często dochodzi do 40 stopni, a jak wracam do Gdańska to w nocy muszę nakrywać się kołdrą (śmiech) W Odessie tego w ogóle nie robisz, wystarczy się położyć, rozluźnić i odpoczywać bez zamykania na noc okien i balkonu.

M.Z – Znasz dobrze Kijów? Jakie miejsce polecisz do zwiedzania? 

V.K -Bardzo dobrze znam Kijów. To moje miasto. Polecam Chreszczatyk. Kiedy przyjeżdżam do stolicy to spotykam się ze swoimi znajomymi właśnie w centrum miasta. Chreszczatyk jest główną ulicą Kijowa i jednym z najpiękniejszych jego symboli. Długość tej ulicy to zaledwie 2 kilometry, która ma początek na Placu Europejskim, a kończy się na Placu Besarabskim. Pomimo faktu, że ulica jest dosłownie “zgnieciona” gigantycznymi budynkami, wzniesionymi po II wojnie światowej, wzdłuż ulicy ciągną się aleje kasztanowe, którymi lubią spacerować mieszkańcy Kijowa. W dni wolne i święta, wjazd aut na ulicę jest zabroniony, co pozwala nacieszyć się mieszkańcom spacerem po tej pięknej ulicy. Dzisiaj można tam znaleźć wiele centrów handlowych i sklepów, największe znajdują się przy Placu Niepodległości i Placu Besarabskim. Jest to najlepsze i najpiękniejsze miejsce w Kijowie. Bardzo atrakcyjnym miejscem dla odwiedzających Kijów turystów jest także Podół. Była to dawna rzemieślniczo-targowa dzielnica najstarszego Kijowa, ośrodek handlu i przemysłu, położony nad Dnieprem. W Kijowie jest bardzo dużo pięknych i ciekawych miejsc, żeby je wszystkie zobaczyć trzeba się zaplanować dłuższy pobyt.

M.Z Czym się różnią ludzie z Odessy od ludzi z Kijowa?

V.K – (śmiech) W Odessie wszyscy ludzie są uśmiechnięci, lubią żartować mają taki sposób życia, oni tam żyją szczęśliwie. Natomiast Kijów to miasto pracy. Żyje tam ponad 7 milionów ludzi. Wszyscy ludzie przejmują się tam pieniędzmi. Cały czas są zaganiani, nie mają czasu na odpoczynek. W Odessie jest inaczej to także spore miasto ale z dostępem do morza. To całkiem inne miasto Ukrainy. Moim zdaniem jest najpiękniejszym miastem w Ukrainie. Tam ludzie przyjeżdżają na wakacje wypoczywa

M.Z – Ostatnie pytanie. Jaki cel ma RC Lechia Gdańsk na II Runde Ekstraligi Rugby ?

V.Z –  Ciężko trenować, wygrywać każdy mecz, dogonić czwarty zespół, zająć najwyższe możliwe miejsce a na koniec zdobyć medal.

 

 

Facebook

Powered by themekiller.com