Single Blog Title

This is a single blog caption

PAWEŁ LIPKOWSKI: Do przerwy jeszcze jakoś to wyglądało

Niestety wyjazdu do Łodzi zawodnicy RC Lechii Gdańsk miło wspominać nie będą. Lechia odnosi bolesną porażkę z liderem Ekstraligi Rugby. Do końca rozgrywek pozostało 5 kolejek. Pięć meczów, aby odrobić punkty i walczyć o brązowy medal 11 listopada.

Ostatecznie doznaliśmy wysokiej, bolesnej porażki. Łódź była zespołem zdecydowanie lepszym, a przede wszystkim dojrzalszym, który perfekcyjnie potrafił wykorzystać nasze błędy – przyznaje Paweł Lipkowski, szkoleniowiec Lechii.

Gdańszczanie na pewno nie musieli tego meczu przegrać do zera. Jednak po pierwszym niewykorzystanym kopie na bramkę z karnego, gdy przewaga rywali rosła, postanowili, że nie będą podejmować już prób zdobycia punktów nogą, a poszukają szans na przyłożenie.

– Kopy z karnych szły w auty i szukaliśmy gry maulami, by przedostać się na pole punktowe rywali. Były ku temu możliwości, ale ich nie wykorzystaliśmy. Co więcej nasze błędy Budowlani przekuwali na swoje kolejne punkty. Pod koniec worek punktowy rozwiązał się na dobre i ciężko było nam już gospodarzy powstrzymać – dodaje trener biało-zielonych.

Budowlani SA Łódź – Lechia Gdańsk 39:0 (13:0)
Punkty: Michał Mirosz 15, Paul Walters 12, Patryk Reksulak 7, Dariusz Kaniowski 5

LECHIA: Witoszyński, Buczek, Muchlado – Lademann, Dabkiewicz – Krużycki, Płonka, Wertylecki – Boczulak – Krasnodemski – Piszczek, Kwiatkowski, K.Bracik, M.Bracik – Narwojsz oraz Kacprzak, Plich, Olszewski, Nowak, Kossakowski, Zdun, Popławski, Rymon-Lipiński

 

 

źródło: trójmiasto.pl

fot. Maciej Czarniak

Facebook

Powered by themekiller.com