Single Blog Title

This is a single blog caption

PORAŻKA W SIEDLCACH

Ze względu na dużą odległość między Gdańskiem a Siedlcami drużyna RC Lechii Gdańsk już w piątek rozpoczęła podróż na Mazowsze. Z tabeli wynikało, że to Pogoń jest faworytem tego spotkania, natomiast biało – zieloni po wygranej nad Arką Gdynia z wielkimi nadziejami przystępowali do tego meczu. 
W wyjściowej piętnastce siedlczan po raz pierwszy zaprezentował się Piotr Jurkowski, który w przeszłości występował w Lechii. Identyczny wpis w CV posiadali również: Rafał Janeczko, Maciej Panasiuk oraz Tomasz Rokicki.

Początek spotkania to mnożące się błędy Lechii oraz skuteczna gra Siedlczan.

– Zaczęliśmy źle. Nie wiem, dlaczego? Może odbiło się negatywnie na nas te 3 tygodnie przerwy w lidze? Pogoń w jej tracie zagrała sparing, a my nie mieliśmy takiej możliwości. Było dużo błędów indywidualnych, przodów, nie dobrze rozgrywaliśmy nogą. To wszystko się na nas zemściło. Na domiar złego Rafał Witoszyński dostał żółtą kartkę. 10 minut graliśmy w osłabieniu. Wtedy dużo się wydarzyło. Straciliśmy dwa przyłożenia, ale sami odpowiedzieliśmy też jednym – relacjonuje Paweł Lipkowski, szkoleniowiec Lechii.

Przed wyprawą na mecz z Pogonią obiecywał on, że biało-zielonych może stać być na niespodziankę.

– W drugiej połowie udowodniliśmy, że te wypowiedzi nie brały się z kosmosu. Zagraliśmy dużo lepiej niż przed przerwą. Przez większą część tych 40 minut prowadziliśmy grę na połowie rywali. Niestety, brakowało skuteczności, zimnej krwi. Jeszcze w końcówce chcieliśmy powalczyć o punkt bonusowy, poszukać karnego na 15:20, ale zamiast tego karnego dostali gospodarze – dodaje trener Lipkowski.

Po tej porażce RCL straciła praktycznie szanse na to, by w tym sezonie grać o coś więcej niż awans do meczu o brązowy medal. Przypomnijmy, że po zakończeniu rundy zasadniczej dwa najlepsze zespoły zagrają o złoto, a dwa kolejne o 3. miejsce.

Kolejny mecz w najbliższą niedzielę o godzinie 14:00. Tym razem biało – zieloni udają się do Łodzi by zmierzyć się Budowlanymi SA. Cel jest jeden – zwycięstwo i awans w tabeli na 4 miejsce gwarantujące walkę o brązowy medal.

Ekstraliga: Awenta MKS Pogoń Siedlce – Lechia Gdańsk 23:12 (20:5)
Punkty: Daniel Gdula 13 (P, 2 K, pd), Tomasz Rokicki 5 (P), Rafał Janeczko 5 (K, pd) – Piotr Piszczek 5 (P), Michał Plich 5 (P), Witalij Krasnodemski 2 (pd)

Pogoń: 1. Paweł Tokarski, 2. Adrian Chróściel (80+3, 12. Rafał Biernacki), 3. Paweł Grabski (58, 16. Tomasz Gołąb), 5. Marek Mirosz, 4. Dawid Dybowski (78, 24. Kamil Łódzki), 6. Norbert Kargol (80, 18. Dawid Rajewski), 7. Grzegorz Muszyński (63, 19. Paweł Antoszczuk), 8. Maciej Panasiuk, 21. Rafał Janeczko (19, 22. Bartosz Nasiłowski), 9. Daniel Trybus, 11. Piotr Jurkowski, 17. Tomasz Rokicki (56, 20. Mateusz Dąbrowski), 13. Daniel Gdula, 14. Mateusz Lament, 15. Przemysław Rajewski

Lechia: 1. Sebastian Kacprzak (58, 16. Jakub Muchlado), 18. Grzegorz Buczek, 3. Rafał Witoszyński (58, 2. Igor Olszewski), 4. Rafał Lademann (58, 6. Tomasz Nowak), 5. Dariusz Wantoch-Rekowski (68, 21. Dominik Zdun), 23. Marek Płonka, 7. Radosław Dabkiewicz, 8. Eduard Wertyłećkyj (74, 17. Michał Plich), 9. Paweł Boczulak, 10. Witalij Krasnodemski, 11. Miłosz Bracik (74, 20. Karol Skrzypiński), 12. Robert Kwiatkowski, 13. Kewin Bracik, 14. Piotr Piszczek (68, 22. Miłosz Popławski), 15. Robert Wójtowicz. Grał także: 19. Kacper Krużycki

Żółta kartka: Rafał Witoszyński 4′

Sędzia: Łukasz Jasiński

fot. Maciej Sztajnert

 

Facebook

Powered by themekiller.com