Single Blog Title

This is a single blog caption

HISTORIA MECZÓW Z BUDOWLANYMI LUBLIN

W najbliższą sobotę na Gdańskim Stadionie Lekkoatletyki i Rugby rozegrany zostanie mecz gdańskiej Lechii z Budowlanymi Lublin. To bardzo ważny pojedynek dla biało-zielonych, w przypadku zwycięstwa zagrają oni w meczu o trzecie miejsce.

Jest okazja by przybliżyć historię pojedynków naszej drużyny z zespołem Budowlanych. Do tej pory rozegrano 72 mecze ligowe, 58 zakończyło się zwycięstwem Lechii, 14 zwycięstwem zespołu lubelskiego. W małych punktach mamy 2302–812. W rozgrywkach Pucharu Polski odbyło się 7 pojedynków, z których Lechia wygrała 6, 1 mecz zakończył się zwycięstwem Budowlanych, w małych punktach 252–52 dla Lechii.

Z tego bilansu widać dość wyraźną przewagę biało-zielonych. Ale nie zawsze tak było. Były okresy w których mecze Lechii z Budowlanymi Lublin były bardzo zacięte i nie miały faworyta, a nawet czasem więcej szans dawano zespołowi z Lublina. To lata 1990–1993. W tych latach zespół Budowlanych zdobył dwa tytuły wicemistrza Polski (1990, 1992) oraz dwa brązowe medale mistrzostw Polski (1991, 1993). Trenerem tego zespołu był Maciej Powała-Niedźwiecki.

Przypomnijmy krótko pojedynki Lechii z Budowlanymi Lublin z lat 1990–1993. W sezonie 1990 roku. Dwukrotnie zwycięstwo w tych pojedynkach odnosi zespół z Lublina. W Gdańsku wygrywa 16:3, w Lublinie 18:0. Lechia w tabeli ligowej zajęła dopiero 6 miejsce, Lublin jak wyżej widzimy zdobył wicemistrzostwo.

W następnym sezonie pojedynki tych zespołów były bardzo zacięte. W pierwszym pojedynku w Gdańsku, który był jednocześnie meczem ligowym i pucharowym, padł wynik 4:7 dla zespołu gości. Lublinianie ściągnęli na ten mecz trzech zawodników grających w zespołach francuskich. W pierwszej połowie lechistom udało się osiągnąć niewielką przewagę, którą udokumentowali przyłożeniem autorstwa Jerzego Jumasa. Po przerwie sytuacja nieco się zmieniła, lekką przewagę uzyskali lublinianie. Choduń przykłada, potem karny celnie kopnięty przez Mańkowskiego i zwycięstwo Budowlanych stało się faktem. Rewanż w Lublinie decydował, który z zespołów zdobędzie tytuł wicemistrza Polski. Lechii wystarczał remis, Budowlani musieli wygrać. Zaczęło się od prowadzenia lublinian 4:0 ale potem istniała tylko drużyna grająca w biało-zielone pasy. Do przerwy prowadzą 12:4, a w drugiej połowie prowadzą już 28:4. W końcówce spotkania trochę odpuścili i miejscowi zmniejszyli rozmiary porażki do 12:31. Najlepszy w Lechii był Ryszard Banaczek, zdobywca 15 punktów. Ozdobą meczu były jego dwa drop gole trafione z około 40 metrów. Lechia srebro, Lublin brąz.

W sezonie 1992 roku Lechia z Budowlanymi Lublin rozegrała aż 4 pojedynki. Niestety tylko jeden mecz zakończył się ich zwycięstwem (35:12 w Lublinie), w trzech pozostałych wygrywali lublinianie (dwa razy 16:18 w Gdańsku i 9:18 w Lublinie). Miejsca w tabeli Lublin drugi, Lechia czwarta.

Wreszcie sezon 1993 roku. W części zasadniczej sezonu oba zespoły wygrywają swoje mecze u siebie. Lechia wygrywa 37:6, a Budowlani 18:6. W fazie finałowej mecz w Lublinie był pojedynkiem kopaczy, Janka Urbanowicza i Mirosława Janeczki. Najlepszych wtedy w Polsce. Minimalnie lepszym był Urbanowicz, który dał zwycięstwo Lechii 12:9. Rewanż w Gdańsku był spotkaniem ostatniej szansy lublinian w walce o złoto. Lublinianie zagrali z niezwykła ambicją i w pierwszej połowie byli minimalnie lepsi, prowadzili 6:3. W drugiej połowie uwidoczniła się przewaga fizyczna zespołu Lechii. Biało-zieloni zdobywają dwa przyłożenia i wygrywają 16:6. Zespół Lechii zapewnił sobie, co najmniej srebrny medal.

Ostatni mecz sezonu to mecz Budowlani Lublin – Ogniwo Sopot. Mecz który miał zadecydować o tytule mistrza Polski 1993 roku. Jeśli wygraliby lublinianie lub będzie remis, tytuł zdobędzie Lechia, w przypadku zwycięstwa Ogniwa to oni zdobędą tytuł.

„Jeszcze 5 minut przed końcem meczu kibice Lechii cieszyli się z wyniku (6:3 dla Budowlanych), który dawał ich drużynie upragniony tytuł. Niestety po wrzucie z autu piłkę przejął Stępień i pięknym rajdem zdobył 5 punktów a formalności dopełnił Jacek Lis i wynik 10:6 dla sopocian” *). Wynik tego meczu spowodował, że biało-zielonym przypadł „tylko” medal srebrny. Złoto dla Ogniwa, brąz dla Budowlanych Lublin.

W sobotę więcej szans przyznaje się biało-zielonym, ale zespół z Lublina na pewno nic nie podaruje, trzymajmy więc kciuki aby te przedmeczowe prognozy się sprawdziły i aby Lechia w ostatnim meczu sezonu zagrała o brązowy medal.

Damian Bocheński

*)  – „Przegląd Sportowy”, 2 XI 1993 r.

 

Facebook

Powered by themekiller.com