Single Blog Title

This is a single blog caption

WYGRANA W KRAKOWIE ZA 5pkt

Po bardzo twardym i dramatycznym spotkaniu RC Lechia Gdańsk pokonuje Juvenie Kraków 31:21. Emocje były tak wielkie, że po meczu trudno było szybko się pozbierać. Dopóki biało-zieloni grali w pełnym zestawieniu, wszystko szło po ich myśli.

Po ostatnich 2 porażkach drużyna wyjeżdżała na południe Polski z tzw. nożem na gardle. Ewentualna przegrana bardzo skomplikowałaby walkę o brązowy medal. Mecze w Krakowie dla każdej drużyny przyjezdnej są bardzo ciężkie, dla tego Lechia swoją podróż rozpoczęła już w sobotę.

Mecz rozpoczął się dla Lechii bardzo dobrze. Po wymianie ciosów w 15 minucie padają pierwsze punkty. Kolejne minuty spotkania to realizacja założeń taktycznych i przewaga Gdańskiego klubu. Niestety w 20 minucie dochodzi do przykrego incydentu w efekcie, którego Radosław Dabkiewicz otrzymuje czerwoną kartkę.

Gra w osłabieniu zaburza założenia taktyczne trenera, dzięki temu Juvenia konstruuje kolejne złożone i groźne akcje. Ciężkie błotniste boisko przyczynia się do popełniania wielu błędów przez zawodników obydwu drużyn. Ostatnie minuty pierwszej połowy, to mozolne przesuwanie się pod pole punktowe rywali i punkty Miłosza Bracika.

Pomimo odmłodzonego składu biało-zielonych to Lechia w pierwszej połowie wygląda na drużynę bardziej dojrzałą i ułożoną. Pierwsza połowa spotkania kończy się wynikiem 7:17.do bonusowego pkt. brakowało tylko jednego przyłożenia.

Druga tercja zaczęła się od kolejnej wymiany ciosów. Efektowne wybloki Kewina Bracika i szarże zawodników Juvenii wywołują aplauz wśród licznie zgromadzonej publiczności. Gospodarze z wiarą w zwycięstwo konstruują kolejne skuteczne akcje. Niestety podczas ofiarnej szarży Vitaliego Krasnodemskiego, sędzia spotkania dopatruje się nagięcia przepisów i ukarał naszego zawodnika żółta kartką.

Juvenia bardzo dobrze wykorzystuje swoją liczebna przewagę na boisku. W 60 minucie po dobrze zbudowanym moulu zdobywa przyłożenie i wychodzi na prowadzenie 21:17. Publiczność dopinguje z całych sił swoich zawodników, wierząc w końcowy sukces. Na całe szczęście RC Lechia Gdańsk w swoim sztabie ma bardzo wartościowych zmienników, którzy wiele razy doprowadzali do wygranej w spotkaniu na styku.

W ostatnich minutach spotkania wytrwałość, koncentracja i mądra gra doprowadza do przyłożenia. Po ciężkiej pracy młyna na 22m przeciwnika piłka zostaje podana do Kewina Bracika, który rzutem na pole punktowe wyprowadza biało-zielonych na prowadzenie. Punkty Bracika podcinają skrzydła Krakowianom. Dwie minuty później po efektownej akcji formacji ataku w rolę egzekutora wciela się ponownie starszy z braci Bracików ustalając wynik spotkania 21-31

Wygrana bardzo cieszy, zwyciężamy na ciężkim terenie, zdobywamy punkt bonusowy i odrabiamy stratę punktowa do Arki Gdynia. Za dwa tygodnie bardzo ważne starcie z Ogniwem Sopot. Zwycięstwo w tym spotkaniu znacznie zbliży nas do awansu na 4 lokatę, która daje szanse o walkę o brązowy medal.

Facebook

Powered by themekiller.com