Miasto Gdańsk
shopping-bag 0
Items : 0
Subtotal : 0,00 
View Cart Check Out

Single Blog Title

This is a single blog caption

Polskie rugby poziom wyżej, nasi w zwycięskiej Reprezentacji Polski!

Misja Awans wykonana! W sobotę nasza reprezentacja, w której występowali zawodnicy Lechii, wygrała mecz z Litwą 43:10 i zajęła drugie miejsce w tabeli Rugby European Trophy. Tym samym awansowaliśmy do Rugby Europe Championship, czyli najwyższego poziomu rozgrywkowego rugby w Europie – poza pucharem 6 Narodów oczywiście. Pełny zapis meczu i protokół jest dostępny na stronie Polskiego Związku Rugby.

Do awansu przyczyniła się cała polska drużyna i sztab trenerski, ale zawodnicy z Gdańska mieli walny udział w tym zwycięstwie!

Grzegorz Buczek zagrał całe spotkanie w pierwszej linii młyna, miał również zaszczytną funkcję kapitana reprezentacji – porządkując i uspokajając grę, napędzając też akcje ofensywne naszego młyna, który w tym spotkaniu miał kluczowe znaczenie.

Duży materiał na ten temat opublikował Maciej Słomiński z Interia Sport (cały tekst do przeczytania tutaj, zachęcamy!). My wybraliśmy dla Was cytaty z naszego kapitana:

– Plan na mecz z Litwą był taki, żeby jak najwięcej grać młynem i tym zyskać przewagę. W pierwszej połowie to się udawało, w drugiej sędzia zaczął podejmować dziwne decyzje, nie wszystkie z nich rozumiałem. Najważniejsze, że się udało. Była na nas olbrzymia presja, ciężko się gra, gdy oczekiwania są tak ogromne i do zrobienia został ostatni krok, on często bywa najtrudniejszy. Cieszę się, że temu podołaliśmy. Z mojego punktu widzenia, to mecz z Niemcami w listopadzie (21-16) był przełomowy, wtedy uwierzyliśmy że możemy osiągnąć upragniony cel i awans – mówił po meczu nasz kapitan dla Interia Sport.

– Gdy rok temu selekcjoner Chris Hitt przejmował kadrę, pytano co to za trener i skąd się wziął. Nasze wyniki zamknęły buzie kliku osobom. Tylko się cieszyć, bo awans to w 80 proc. zasługa sztabu trenerskiego – przyznaje Buczek.

– Jest bardzo duży progres jeśli o organizację pracy kadry narodowej. Bez stworzenia odpowiednich warunków do pracy, taki sukces nie byłby możliwy. Wystarczy zapytać Dawida Banaszka, który wrócił do kadry po trzyletniej przerwie. On sam zwraca uwagę, że nigdy tak nie było na kadrze jak jest teraz. Są analizy wideo, każdy trening jest nagrywany, potem wspólnie analizujemy błędy. Czujemy się w reprezentacji jak profesjonaliści.

– Mamy świadomość tego co nas czeka na szczeblu Championship. Tam wszyscy są zawodowcami, nie ma co oczekiwać cudów jeśli chodzi o wyniki. Na pewno kadra będzie musiała się posiłkować zawodnikami z polskimi korzeniami, wychowanymi na zachodzie. My, rdzenni Polacy, nie jesteśmy w stanie rywalizować na dłuższą metę z rywalami, którzy tam czekają. Najsłabsze drużyny z dywizji Championship, to Belgia i Holandia. Z nimi jesteśmy w stanie nawiązać walkę. Ostatnio w Brukseli przegraliśmy wysoko (11-41), ale to nie był nasz dzień, nie graliśmy swojego rugby. W ostatnim meczu przed pandemią przegraliśmy z Holandią 6-7 w ostatniej akcji. Belgia i Holandia – to nie są drużyny poza naszym zasięgiem. Z tego co wiem, w grupie Championship zostajemy na dwa lata, nie jest tak, że od razu przegramy ze wszystkimi i spadniemy. Holandia jest w tych rozgrywkach od roku i nie wygrała meczu. System rozgrywek nam sprzyja.

Źródło i całe podsumowanie meczu: Sport Interia

Ale Grzegorz Buczek nie był jedynym naszym przedstawicielem – Michał Krużycki grając w drugiej linii młyna siał postrach wśród Litwinów w autach, a mecz będzie wspominał pewnie długo – zaliczył przepiękne przyłożenie. Poniżej jego wypowiedź pomeczowa:

Radosław Dabkiewicz, który trenował w szerokiej kadrze nie zmieścił się tym razem w drużynie na mecz, ale pozostaje do dyspozycji selekcjonera Chrisa Hitta, który powtarza, że wszyscy zawodnicy walnie przyczynili się do zwycięstwa, trenując i motywując kolegów. Znając Radka, to nie jest jego ostatnie reprezentacyjne słowo!

Było super, dziękujemy 💪🔥🏉

Zachęcamy do przeczytania publikacji z tego historycznego awansu:

Zawsze Pomorze pisze, cytując naszego kapitana, https://bit.ly/3LW2wTq

Interia Sport publikuje dłuższą rozmowę z naszym kapitanem: https://bit.ly/3ut77q7

Trojmiasto.pl za to daje dużą relację z galerią zdjęciową: https://bit.ly/3JsbYvV

Rugby Europe Trophy: Gdynia, 09.04.2022

Polska v Litwa  43:10 (26:5)
Punkty Polska:  Siokivaha Taufui Halaifonua 10 (2P), KP 7, Dawid Banaszek 6 (3pd), Thomas Fidler 5 (P); Michał Haznar 5 (P), Michał Krużycki 5 (P), Krystian Pogorzelski 5 (P).
Punkty Litwa: Domantas Bagužis 5 (P), Arnas Urbonas 5 (P).
Skład Polski: Thomas Fidler (64 Quentin Cieslinski), Grzegorz Buczek- kapitan (80 Ethan Sikorski- debiutant), Radosław Bysewski (48 Craig Bachurzewski), Michał Krużycki (62 Krystian Olejek), Jan Cal (80 Max Loboda), Siokivaha Taufui Halaifonua (78 Arkadiusz Janeczko), Kay Minkiewicz- debiutant, Kacper Palamarczuk- debiutant – Dawid Plichta (80 Mateusz Plichta) – Dawid Banaszek (72 Thomas Fidler, 80 Dawid Banaszek) – Ross Cooke, Daniel Gdula, Michał Haznar, Łukasz Korneć (56 Grzegorz Szczepański) – Krystian Pogorzelski.
Żółte kartki: Domas Mykolas Malinauskas (Litwa), Michał Haznar i Quentin Cieslinski (Polska).
Sędziowie: Eugeniu Procopi – główny; Valerui Chipercean, Anatol Tipa- liniowi (wszyscy Mołdawia); Monika Macoń, Tomasz Stępień- techniczni.
Sztab szkoleniowy reprezentacji: Chris Hitt (trener główny), Morgan Stoddart (asystent trenera), Gwesyn Price Jones (asystent trenera), Mirosław Babiarz (trener przygotowania fizycznego), Joel Parry (analityk video), Maja Lindner (team manager), Piotr Zeszutek (kierownik drużyny), Karol Grablowski (fizjoterapeuta), Karol Turło (fizjoterapeuta).
Zdjęcie: Wojciech Szymański