Miasto Gdańsk
shopping-bag 0
Items : 0
Subtotal : 0,00 
View Cart Check Out

Single Blog Title

This is a single blog caption

Już 67. sezon w Ekstralidze przed nami! Solidne przygotowania, zmotywowana drużyna i… gramy tysięczny mecz!

W ten weekend, a dla Lechii dokładnie 13 sierpnia, ruszają rozgrywki Ekstraligi rugby sezonu 2023/2024. To nasz 66. sezon walki o cele w najwyższej klasie rozgrywkowej – i jednocześnie wyjątkowy. W tym sezonie zagramy tysięczny mecz na najwyższym poziomie! Jak będzie wyglądać drużyna, na co się przygotowujemy i na co mogą liczyć kibice? Opowiadają trener seniorów, Paweł Lipkowski i Maciej Olszewski, prezes Klubu.

Wracamy na boiska Ekstraligi! Już w niedzielę pierwszy mecz, w którym podejmujemy Juvenię Kraków. To drużyna, z którą sąsiadowaliśmy w tabeli na zakończenie ubiegłorocznych rozgrywek – zapowiadają się emocje.

Lechia przepracowała solidnie letnią, dość krótką przerwę i wracamy na boisko! Chcemy przetestować też schematy, które trenowaliśmy. Podczas obozu w Gniewinie na przełomie lipca i sierpnia sprawdzaliśmy nowe ustawienia, zagrywki, pracowaliśmy zespołowo. Teraz trenujemy jako zespół; zawodnicy realizują też plany indywidualne.

W tym sezonie, jak i w poprzednim, drużynę poprowadzi duet trenerski Paweł Lipkowski (główny) oraz Rafał Kwiatkowski (trener młyna).

– Stawiamy na stabilność. Budujemy krok po kroku zespół, który ma regularnie walczyć o czołówkę. To nie jest projekt na jeden sezon czy obliczony na natychmiastowy wynik. Myśląc o rozwoju Klubu, myślimy zarówno o seniorach, jak i weteranach – oraz o Akademii, czyli sekcjach dzieci i młodzieży, której zadaniem jest m.in. regularne zasilanie seniorów wartościowymi zawodnikami – mówi Maciej Olszewski, prezes RC Lechia Gdańsk.

Co w tym sezonie się w Lechii nie zmieniło? Zachowaliśmy doświadczony trzon drużyny, który jest tak ważny w rugby: zawodnicy tacy jak kapitan Grzegorz Buczek, Michał Krużycki, Marek Płonka jr. są nie tylko obecni w składzie, ale stanowią fundament młyna.

Mamy również mocne, średnie pokolenie: to m.in. Igor Olszewski, Milan Kossakowski, Krzysztof Smoliński, Radek Dabkiewicz, Karol Szymanowski, Sebastian Beśka, Paweł Boczulak czy Robert Wójtowicz.

– Mamy solidny fundament drużyny. Grzegorz, Michał i Marek to zawodnicy klasowi, z ogromnym doświadczeniem na ligowych boiskach i w reprezentacji. Wprowadzają spokój i stabilność, oni potrafią sami rozstrzygnąć losy meczu. Z kolei średnie pokolenie to gracze również doświadczeni, ale młodsi i wspinający się na szczyt swojej formy. Widać, że są głodni gry i rezeultatów: wszyscy są wychowankami Lechii i wiele zadań w tym sezonie spoczywa właśnie na nich, na ich barkach. Bardzo się cieszę, że widać wśród nich liderów, którzy nie tyko grają, ale tę grę kreują i biorą na siebie coraz częściej jej ciężar – mówi Paweł Lipkowski, trener Lechii.

W końcu mamy też młodzież, która dołączyła do nas w ubiegłym roku i dała się poznać na boiskach ligowych oraz reprezentacyjnych, również będzie mieć sporo minut na boisku w tym sezonie. Mateusz Kolas, Aleksander Czerniak, Kuba Romanowicz – to tylko niektóre nazwiska, które będziemy oglądać w nachodzącym sezonie. Na ławce znajdziemy ich jednak więcej.

– Ta pierwsza grupa młodszych zawodników już zna ekstraligowe boiska; wielu z tych chłopców grało też w reprezentacji. Cieszę się z ich postępów i jestem ciekaw, jak sprawią się w tym roku. Włożyli sporo pracy w przygotowania przedsezonowe. Teraz czas na mecze. – Mówi trener Paweł Lipkowski.

Ale mamy też rocznik 2005, który dołącza do seniorskiego grania w rugby. Tam są nasze nadzieje: Kacper Rachubka, Janek Kopecki, Jerzy Czapkowski, Karol Fibek… Oczywiście przeskok z juniorów do seniorskiego zespołu to naprawdę duże wyzwanie, ale jestem przekonany, że przy pracy, jaką wkładają chłopcy na treningach, ich cele są osiągalne. Będziemy ich obserwować, dawać minuty, ogrywać. Budujemy drużynę, która powinna zachować ciągłość – mówi Trener Lipkowski.

Jak może zadziałać taka mieszanka?

– Konkurencja o wejście do meczowej „dwudziestkitrójki” jest coraz większa. Mamy młody, perspektywiczny zespół, a młodość to energia, moc i chęci, ale też nieprzewidywalność. Zobaczymy, jak to będzie współgrać i się zazębi. Uważamy z trenerem Rafałem Kwiatkowskim, że startujemy z dobrego poziomu: tego, na którym kończyliśmy poprzedni sezon. Dużo utrwaliliśmy, zawodnicy są świadomi naszej taktyki, zrobiliśmy spory krok do przodu. Oczywiście, liga zweryfikuje i pokaże, jak skutecznie, ale startujemy z nadziejami na osiągniecie wyższego miejsca niż piąte, na którym skończyliśmy ostatni rok. Wiemy, że o każdy punkt będzie ciężko, drużyny się wzmacniają. My jednak również pracujemy – mówi trener Lipkowski.

Tak, jak pozostałe kluby, sięgnęliśmy również po wzmocnienia z zagranicy. Z ubiegłych lat został z nami Zavien Klaasen, który w tym roku może sprawić kilka niespodzianek: dynamiczny zawodnik z RPA będzie w tym roku do dyspozycji w trzeciej linii młyna. Postawiliśmy również na utalentowaną młodzież z zagranicy: postanowiliśmy zaangażować graczy, którzy mają za sobą występy w drużynach młodzieżowych z Tonga – na pozycji filara oraz dwóch graczy ataku.

– Do drużyny dołączyli młodzi zwodnicy, reprezentanci Tonga. Wpisują się w nasz projekt i pomysł na to, że ma to być drużyna budowana długofalowo. Nie nastawiamy się na tu i teraz, to są świetni gracze – ale również młodzi i perspektywiczni. Chcemy ich rozwijać i razem z nimi budować Lechię. Naszą grę opieramy dziś jednak na zawodnikach, których mamy i których znamy z pierwszego składu. Wzmocnienia to uzupełnienie naszego trzonu – komentuje trener.

Mecz z Juvenią już w niedzielę, 13. sierpnia – o godz. 13:00

Zapraszamy!

***

A jak wygląda nasz sezon na tle historycznym?

Poniżej tekst Damiana Bocheńskiego – naszego historyka rugby:

Przypomnijmy, że do 2009 roku najwyższy poziom rozgrywek rugby w naszym kraju nosił nazwę I ligi. Od sezonu 2009/2010 mamy ekstraligę. Zespół Lechii zadebiutował na najwyższym poziomie rozgrywek rugby w kraju w 1958 roku.

I jako jedyny zespół w Polsce nigdy nie zaznaliśmy goryczy spadku z najwyższego poziomu rozgrywek ligowych. Łącznie do lata 2023 roku biało-zieloni zaliczyli 66 sezonów na najwyższym w kraju poziomie ligowym.

Zdobyliśmy łącznie 40 medali: 13 złotych, 12 srebrnych i 15 brązowych. Poniżej tabela podsumowująca miejsca zespołu Lechii w poszczególnych sezonach rozgrywek ligowych.

 

Lp. Medale, miejsce Liczba Sezony
1 Złoty 13 1960, 1961, 1970, 1994, 1995, 1996, 1998, 1999/2000, 2000/2001, 2001/2002, 2011/2012, 2012/2013, 2013/2014
2 Srebrny 12 1963, 1971, 1971/1972, 1972/1973, 1981/1982, 1985, 1986, 1991, 1993, 1997, 2009/2010, 2015/2016
3 Brązowy 15 1962, 1967, 1968, 1969, 1973/1974, 1976/1977, 1980/1981, 1987, 1988, 1998/1999, 2003/2004, 2007/2008, 2008/2009, 2011/2011, 2014/2015
4 4 miejsce 12 1964, 1965, 1966, 1974/1975, 1984, 1992, 2002/2003, 2004/2005, 2006/2007, 2016/2017, 2018, 2021/2022
5 5 miejsce 5 1977/1978, 1978/1979, 1989, 2005/2006, 2022/2023
6 6 miejsce 5 1975/1976, 1983, 1990, 2019/2020*, 2020/2021
7 7 miejsce 2 1959, 1979/1980
8 8 miejsce
9 9 miejsce 1 2019
10 10 miejsce 1 1958

*– sezon przerwany przez pandemię COVID-19.

Patrząc na klasyfikację medalową zespół Lechii zajmuje w niej 2. pozycję (na pierwszym miejscu jest zespół AZS AWF Warszawa, co prawda z tylko 35. medalami ale z aż 16. złotymi (podział medali: 16-9-10)).

W tabeli wszechczasów rozgrywek ligowych (najwyższy poziom) biało-zieloni zajmują bezsprzecznie 1. miejsce.

W ciągu 66. sezonów zdobyliśmy 2468 punktów (licząc punkty zgodnie z obowiązującymi przepisami w danych sezonach rozgrywek), rozegraliśmy 989 meczów, z tego 612 wygraliśmy, 36 zremisowaliśmy i 341 przegraliśmy.

W małych punktach jest bilans: 22732–13306. W sezonie 2023/2024 rozegramy 1000. mecz na najwyższym poziomie rozgrywek ligowych w Polsce. Jeśli nic się nie zmieni, będzie to pierwszy mecz rundy wiosennej, zaplanowany jako spotkanie z Pogonią w Siedlcach (23 III 2024 r.).

Na koniec przyjrzyjmy się dwóm klasyfikacjom. Pierwsza to zawodnicy z największą liczbą rozegranych meczów ligowych w barwach biało-zielonych. Druga dotyczy największej liczby punktów zdobytych dla drużyny biało-zielonych.

Na początek pierwsza dwudziestka dotycząca liczby rozegranych meczów ligowych w barwach Lechii:

  1. Sławomir Kaszuba 270
  2. Marek Płonka jr 234
  3. Janusz Urbanowicz 232
  4. Stanisław Zieliński 230
  5. Stefan Kałużny 226
  6. Andrzej Walas 212
  7. Piotr Piszczek 205
  8. Rafał Kochański 200
  9. Rafał Witoszyński 196
  10. Edward Hodura 194
  11. Karol Hedesz 184
  12. Andrzej Langner 182
  13. Paweł Lenartowicz 181
  14. Dariusz Marciniak 179
  15. Łukasz Doroszkiewicz 179
  16. Jacek Grebasz 178
  17. Marek Płonka 177
  18. Wojciech Jeryś 166
  19. Andrzej Jermakow 163
  20. Grzegorz Dzieruń 162

Poniżej pierwsza dwudziestka zdobywców punktów dla Lechii (tylko mecze ligowe):

  1. Janusz Urbanowicz 1811
  2. Rafał Janeczko   929
  3. Stanisław Więciorek   831
  4. Jerzy Klockowski   601
  5. Andrzej Jermakow   445
  6. Paweł Boczulak   442
  7. Marek Płonka jr   433
  8. Jacek Grebasz   414
  9. Yurij Bukhało               405
  10. Wojciech Kołodziejczyk   390
  11. Kazimierz Sasin   386
  12. Tomasz Rokicki   371
  13. Ryszard Banaczek   370
  14. Paweł Lipkowski   350
  15. Stanisław Zieliński   334
  16. Zdzisław Jeryś   322
  17. Wojciech Jeryś   315
  18. Piotr Jurkowski   300
  19. Stefan Stasiołek   290
  20. Maciej Bernat   274

Uwaga dotycząca powyższego zestawienia, punkty liczone są według zasad obowiązujących w danych sezonach rozgrywkowych. Najwięcej zmian dotyczyło liczby punktów przyznawanych za tzw. przyłożenie. Do jesieni 1971 roku za przyłożenie przyznawano 3 punkty, w latach 1972–1992 przyłożenie równe było 4 punktom, od sezonu 1993 przyłożenie to 5 punktów.

Damian Bocheński