Miasto Gdańsk
shopping-bag 0
Items : 0
Subtotal : 0,00 
View Cart Check Out

XII. KOLEJKA: AWENTA POGOŃ SIEDLCE – RC LECHIA GDAŃSK

Awenta Pogoń Siedlce 25 - 23 RC Lechia Gdańsk
24 marzec 2024 - 14:00Ośrodek Sportu Rekreacji Rehabilitacji i Turystyki w Siedlcach ul. Jana Pawła II 6, 08-110 Siedlce

W spotkaniu kończącym tę kolejkę Ekstraligi Pogoń Awenta Siedlce, wzmocniona w przerwie zimowej m.in. jednym z najlepszych zawodników całej ligi Witalijem Kramarenko, podejmowała Lechię Gdańsk.
Gospodarze zaczęli bardzo mocno, bo już po dwunastu minutach mieli na koncie dwa przyłożenia. Najpierw Mykoła Szałajew po sformowaniu maula, a następnie Martin Mangongo po błyskawicznej kontrze zameldowali się w polu punktowym gości i Pogoń prowadziła 10:0.

W 17.minucie kapitalnie środkiem przedarł się Kacper Skup, który znalazł lukę w formacji obronnej i przyłożył piłkę między słupami, ułatwiając zadanie kopaczowi Pogoni. Bardzo szybko zrobiło się 17:0 i wydawało się, że zawodnicy z Siedlec rozbiją rywali z Trójmiasta.

Jednak w 22. minucie świetny solowy rajd przeprowadził reprezentant Polski Robert Wójtowicz, zdobywając pierwsze przyłożenie dla gości, a Denzo Bruwer dorzucił dwa „oczka” z podwyższenia i strata Lechii zmalała do dziesięciu punktów. Do przerwy utrzymał się wyniki 17:7, a po zmianie stron do gry „przystąpili” kopacze, bo najpierw Nkululeko Ndlovu, a następnie Bruwer wykorzystali rzuty karne i po dziesięciu minutach drugiej części gry było 20:10.

Kiedy kolejny rzut karny na punkty zamienił Bruwer, w Lechię wstąpiła nadzieja, że da się jeszcze odwrócić losy tego spotkania, które zaczęło się dla nich tak źle. I w 75. minucie po bardzo szerokim rozrzuceniu akcji Aleksander Czerniak przyłożył piłkę tuż przy chorągiewce. Kopacz Lechii trafił jednak między słupy i doprowadził do wyrównania!

Denzo Bruwer był z cała pewnością jedną z najważniejszych postaci tego meczu. Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry po raz kolejny wykorzystał rzut karny i sensacyjnie to zawodnicy z Trójmiasta wyszli na prowadzenie 23:20.

Sytuacja dla gospodarzy wydawała się niemal beznadziejna, ale Pogoń po wywalczeniu rzutu karnego pod polem punktowym gości, kiedy na ławce kar przebywał Marek Płonka, zamiast kopać na słupy poprosiła o młyn, chcąc wykorzystać osłabienie rywali. I to się opłaciło, bo po szybkim rozegraniu akcji Miłosz Kasiński ładnym balansem ciała zwiódł rywali i wpadł na pole punktowe.

I chociaż Paulowi Waltersowi nie udało się podwyższyć, to Pogoń po niesamowicie zaciętym spotkaniu wygrała 25:23, dopisując do swojego dorobku cztery punkty. Brawa należą się też Lechii, która pokazała ogromny charakter i determinację. Do Gdańska wraca z bonusem defensywnym, ale też z lekkim niedosytem, bo niespodzianka była naprawdę blisko.

Awenta Pogoń Siedlce – RC Lechia Gdańsk 25:23 (17:7)
Pogoń: Mykoła Szałajew 5 (P), Martin Mangongo 5 (P), Kacper Skup 5 (P), Miłosz Kasiński 5 (P), Nkululeko Ndlovu 5 (pd, K).
Lechia: Denzo Bruwer 13 (2pd, 3K), Robert Wójtowicz 5 (P), Aleksander Czerniak 5 (P).
Żółta kartka: Marek Płonka Jr. (Lechia).