LECHIA PRZED SEZONEM 2026/2027 W UJĘCIU STATYSTYCZNYM
Rozpoczął się kolejny 71. sezon rozgrywek ligowych w rugby. Drużyna Lechii od 1956 roku nieprzerwanie występuje na najwyższym poziomie tych rozgrywek.
Warto podać kilka danych statystycznych.
Zacznijmy od osiągnięć:
- 13 razy złoty medal,
- 12 medali srebrnych
- 15 medali brązowych.
Łącznie zespół Lechii zdobył 40 medali.
W tabeli wszech-czasów Lechia zajmuje 1. miejsce.
Drużyna biało-zielonych rozegrała 1038 meczów ligowych,
- 625 wygrała (w tym 15 walkowerem),
- 36 zremisowała
- 377 przegrała (w tym 6 walkowerem).
Zdobyła 2538 dużych punktów (liczonych zgodnie z regulaminem danego sezonu), w małych punktach bilans wynosi 23816 – 15041.
Najwięcej meczów w biało-zielonych barwach rozegrał Sławomir Kaszuba, łącznie 309 pojedynków (270 ligowych i 39 pucharowych). Obecnie grającemu Markowi Płonce jr brakuje jednego występu do liczby – 300.
Na tą liczbę składają się: 274 rozgrane mecze w lidze (najwięcej wśród biało-zielonych) i 25 meczów pucharowych.
Najwięcej punktów w lidze zdobył Janusz Urbanowicz – 1811, na drugim miejscu jest Rafał Janeczko – 929, a na trzecim Stanisław Więciorek – 831. Czwarty jest Jerzy Klockowski – 601, piąty Paweł Boczulak – 529, zaś szósty Marek Płonka jr – 453.
Ciekawostka, łącznie we wszystkich meczach ligowych w historii Lechii, udokumentowano występy 535. zawodników.
Tyle historii i statystyki, oddajemy głos trenerowi Markowi Płonce

Nowy sezon, nowi zawodnicy, nowe możliwości i przede wszystkim – nowa karta do zapisania.
W dalszym ciągu chcemy budować drużynę, której fundamentem są polscy zawodnicy i nasi wychowankowie. Chcemy, aby to właśnie oni stanowili trzon zespołu, a jednocześnie byli wspierani przez jakościowych zawodników z RPA. Nasze możliwości finansowe są ograniczone, dlatego w dużej mierze opieramy drużynę na młodych zawodnikach, których chcemy rozwijać i dawać im coraz większą odpowiedzialność. Oczywiście we wszystkim musi być zachowany odpowiedni balans. Tutaj ogromną rolę odgrywają nasi bardziej doświadczeni zawodnicy – Igor Olszewski, Krzysztof Smoliński czy Robert Wójtowicz. Ich doświadczenie, boiskowa wiedza i charakter są niezwykle ważne dla młodego zespołu. Mamy również młodą krew, która zdążyła już dojrzeć i zaczyna nadawać ton naszej drużynie. Mam tutaj na myśli przede wszystkim Aleksandra Czerniaka i Bartka Kruszczyńskiego – reprezentantów Polski w rugby 7. To zawodnicy, którzy coraz częściej muszą brać odpowiedzialność za zespół i pokazywać młodszym kolegom właściwą drogę. Do drużyny dołączyli również uzdolnieni juniorzy – Andrzej Dębski i Dominik Zabrocki. Wierzę, że z każdym treningiem i każdym meczem będą zdobywać doświadczenie i w przyszłości przejmą miejsce starszych kolegów. Taka właśnie powinna być droga naszej drużyny – zawodnicy wychowani w klubie, którzy krok po kroku wchodzą do seniorskiego rugby i stają się ważnymi postaciami zespołu. Patrząc na frekwencję na treningach i przede wszystkim na ciężką pracę, którą wykonujemy, widzę, że z każdym miesiącem robimy małe kroki do przodu. I właśnie z tych małych kroków chcemy zbudować coś większego. Nie będzie drogi na skróty. Potrzebujemy czasu, cierpliwości i konsekwencji. Kiedy wychodzimy na boisko, nasz cel zawsze jest taki sam – grać o zwycięstwo. Jednocześnie razem z trenerem Janeczko jesteśmy realistami i po ostatnim sezonie bardzo mocno stąpamy po ziemi. Wiemy, gdzie jesteśmy, wiemy, nad czym musimy pracować i wiemy, że przed nami jeszcze dużo pracy. Dużym sukcesem naszego klubu byłby awans do pierwszej szóstki. To jednak nie jest cel, który osiągniemy jednym meczem czy jednym dobrym miesiącem. To proces, który wymaga czasu. I właśnie dlatego pierwsza szóstka jest naszym głównym celem. Chcemy się do niej zbliżać każdego dnia – każdym treningiem, każdą jednostką, każdym meczem i każdym kolejnym krokiem do przodu. Bo drużyny nie buduje się w jeden sezon. Buduje się ją każdego dnia.

